100 pierwszych dni… spokoju

Dajmy dziecku czas na spokojne i stopniowe przystosowanie się do tego co spotyka. To bardzo ważne, gdyż na rozwój człowieka największy wpływ mają pierwsze tygodnie życia.

Noworodki są ciekawe świata, ale ich możliwości poznawania otoczenia są ograniczone. Mózg dopiero się rozwija, niedojrzały układ nerwowy bardzo szybko reaguje na nadmiar bodźców stresem, co może się objawiać niepokojem, bólami brzucha, nieregularnymi wypróżnieniami czy też wzmożonym napięciem mięśniowym. Dlatego nie wolno traktować niemowląt jak „małych dorosłych”. To przekracza ich możliwości i w konsekwencji niekorzystnie wpływa na rozwój.

Noworodek uczy się przez doświadczenia zmysłowe. Początkowo każdy ze zmysłów oddzielnie przekazuje informacje do niedojrzałego mózgu, gdzie tworzy się swoista biblioteka wiedzy zebranej przez konkretny zmysł.

Te początkowe doświadczenia mają największy wpływ nie tylko na wczesny rozwój mózgu i kształtowanie bodźców emocjonalnych, lecz także na późniejszą umiejętność radzenia sobie ze stresem. Z czasem pojedyncze nabyte informacje zaczynają się ze sobą łączyć. Proces ten, nazywany integracją sensoryczną, zależy od środowiska, w którym przebywa niemowlę. Środowisko musi być dostosowane do jego możliwości, aby procesy rozwojowe mogły przebiegać prawidłowo. W pierwszych tygodniach dziecko powinno przebywać wraz z rodzicami w domu, w spokoju. Noworodki nie mogą być narażone na nadmierne bodźce. Należy unikać głośnych rozmów, włączonego telewizora, hałasującego rodzeństwa, zbyt wielu odwiedzających, a także częstej zmiany pomieszczeń i jaskrawego oświetlenia.

Stres związany z porodem

Trudno podać granicę wieku, kiedy powszechnie występujące bodźce z otoczenia przestają być dla dziecka uciążliwe.

Zależy to bowiem od indywidualnych właściwości adaptacyjnych, a nie od neurorozwojowej dojrzałości, z jaką dziecko przychodzi na świat. Dla jednego dziecka karuzela nad łóżeczkiem będzie odpowiednia już pod koniec trzeciego miesiąca życia, a dla innego – kilka tygodni później. Taka karuzela ma sens dopiero wtedy, gdy niemowlę potrafi się skupić na odległym punkcie i śledzić jego ruch, a dodatkowo słuchać grającej melodyjki. W przeciwnym wypadku może być tylko źródłem stresu. Najlepiej uznać, że w pierwszych trzech miesiącach życia zabawki są zbędne.

Rodzina

Z pediatrycznego punktu widzenia przerażające jest sadzanie niemowląt przed telewizorem. Wyniki najnowszych badań amerykańskich wykazały, że trzymiesięczne niemowlęta oglądały telewizję/wideo średnio 2,6 godziny dziennie. Ostatnio usłyszałem, że rodzice starają się ograniczać oglądanie bajek tylko do jednej ulubionej. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie wiek dziecka – 10 miesięcy. Zgroza? Czy znak czasów? Wykazano, że karmienie dzieci przed telewizorem zaburza wzajemne komunikowanie się matki i dziecka i uniemożliwia zasygnalizowanie, że dziecko nie jest już głodne. Tym samym zwiększa ryzyko rozwoju otyłości i zaburzeń zachowania.

Okres intensywnego rozwoju układu nerwowego trwa 3–4 miesiące. Im spokojniejsze jest życie dziecka w tym czasie, tym mniej zbędnego stresu, lęku, a nawet bólu. Tym samym maluch łatwiej przygotowuje się do poznawania i nabywania coraz trudniejszych umiejętności w późniejszym okresie.

polecane produkty

Krem emolientowykojąco-zmiękczający
Specjalny krem natłuszczającyna twarz, powieki i ciało
Poprzedni slajd
następny slajd

Inne porady