U dzieci, a nawet całych rodzin przebywających na letnich kwaterach, zwłaszcza nadmorskich, można napotkać biegunkę zakaźną spowodowaną przez złośliwe zarazki, potocznie nazywane klątwą. W różnych miejscowościach jest różnie nazywana, zwykle imieniem gospodarza, u którego letnicy mieszkają.

Zazwyczaj bóle brzucha, wymioty czy biegunka pojawiają się pod koniec turnusu i są dowożone do domu. Problemy najczęściej wynikają z odmiennej flory bakteryjnej przewodu pokarmowego tubylców i letników. Kolonizacja nowymi lokalnymi zarazkami łatwo wywołuje nieżyt żołądka i jelit.

Na wyjazdach wiele osób zastaje odmienne od domowych warunki higieniczne. Luz wakacyjny, szczególnie u dzieci, sprzyja zaniedbywaniu podstawowych zasad higieny. Zapominamy
o myciu rąk, pijemy wodę z niesprawdzonego źródła lub z jednej butelki, spożywamy niedomyte owoce. Turyści uwielbiają uliczne smażalnie, lody, gofry. Zjadamy posiłki, które mogą być przygotowywane i przechowywane w nieodpowiedni sposób. W smakowicie wyglądających potrawach mogą chować się gronkowce, a nawet salmonella.

Lubimy, gdy Bałtyk jest cieplejszy. Ale wystarczy, że temperatura wody wzrasta o jeden stopień, a tym samym liczba zarazków oraz zakażeń znacząco zwiększa się.

Bakterie kałowe i inne im podobne (z nieszczelnych szamb) łatwiej się namnażają, gdy cieplej i mniej słono, a zasolenie w naszym morzu corocznie maleje.

Nie jesteśmy sami. Wszechobecne wirusy uwielbiają tłok w domach i na deptakach. Przeskakując z jednej osoby na drugą łatwiej odnaleźć komórki do wynajęcia i zajadle się rozmnażać. Wiele z nich upodobało sobie przewód pokarmowy lub wątrobę. Rozwijające się zakażenia, mniej lub bardziej groźne, łatwo przenoszą się z jednych na drugich. Mniej odporni w rodzinie często chorują jednocześnie.

Nie możemy zapominać, że wśród nas jest wiele chorobotwórczych pasożytów, jak np. lamblie, które mogą wywoływać gardiozę. Początkowe objawy gardiozy mogą odpowiadać zakażeniom żołądkowo-jelitowym. Biegunka, o nagłym początku, najpierw może być wodnista, później stolce papkowate, spienione, jasne, błyszczące, o przykrym zapachu. Tak jak we wszystkich problemach żołądkowych może występować złe samopoczucie, brak łaknienia, wzdęcia, nudności, a sporadycznie także wymioty.

Każdy wczasowicz, a szczególnie jego przewód pokarmowy, może być atakowany i to z wielu stron, różnymi problemami jednocześnie. Dysfunkcje żołądkowe mogą być nasilone dietą grillową, która w warunkach domowych bywa łatwiejsza do strawienia. Może się zdarzyć, że dopiero po sutej kolacji poczujemy się gorzej. No cóż, siła złego na jednego.

Na pocieszenie należy przypomnieć, że zakażenia zwiększają odporność na podobne w następnym sezonie. Ale czy warto chorować podczas urlopu? Każdy odpowie, że podstawowe zasady higieny bardziej się opłacają.

polecane produkty

Emulsja do kąpieli
Hydro-Micelarnyszampon kojący
Balsam nawilżająco-natłuszczającydo ciała
Poprzedni slajd
następny slajd

Inne porady